Menu główne
Jakoś nigdy nie myślałem o tym, aby zostać pisarzem. Chociaż wielokrotnie zastanawiałem się nad swoim przyszłym zawodem, to w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałem, że będę parał się literaturą. Ta "lekkość" w wyrażaniu swoich myśli i uczuć na papierze wzięła się chyba stąd, że od dzieciństwa byłem wielkim miłośnikiem książek. Pochłaniając niewiarygodne ilości literatury (tej poważnej, jak również tej lekkiej, rozrywkowej) opanowałem doskonale zawiłości naszego języka i właściwie nigdy nie miałem większych problemów z wysłowieniem się. Pisząc np. list nigdy nie zastanawiam się dłużej nad jego treścią, po prostu słowa same przychodzą mi do głowy. Nie myślałem o poważnym pisaniu, ale po namyśle postanowiłem spróbować swoich sił "profesjonalnie". Na pewien konkurs literacki przygotowałem krótkie opowiadanie o mojej największej miłości -
Jeśli chcesz poczytać ją sobie offline, to ściągnij sobie plik biografia.pdf.
A więc chusteczkę w dłoń i... zaczynamy: